212742
Książka
W koszyku
„Gorzko! Gorzko!” – ten okrzyk to nieodłączny element polskich wesel, szczególnie w tradycji ludowej. Goście, skandując go wspólnie, domagają się od nowożeńców pocałunku, który ma… „osłodzić” gorzką wódkę lub atmosferę stołu. Symbolika jest jasna: gorycz – zwykle niepożądana na weselu – ustępuje miejsca słodyczy, gdy młoda para publicznie okazuje sobie uczucie. W tej formie zwyczaj przetrwał do dziś, choć jego korzenie sięgają znacznie głębiej. Etnograficzne źródła odnotowują podobne przyśpiewki już w XIX wieku. Oskar Kolberg, dokumentując wesele wielkopolskie, zapisał słowa: „Gorzka wódka, gorzka wódka, nie będziemy pili, bo nam dzisiaj państwo młodzi jej nie osłodzili”¹. W innych regionach – jak Mazowsze czy Kujawy – śpiewano z kolei o „gorzki barszczu” lub „gorzkiej kapuście”². Kaszubi wołali: „gòrzkô kava!” – a jeśli młodzi się nie całowali, grożono żartem, że goście... pójdą do domu³. Najczęściej pocałunek miał miejsce po toaście, czasem także podczas oczepin – jako rytualne przypieczętowanie nowego stanu młodej pary⁴. Choć forma różniła się w zależności od regionu, sens pozostawał ten sam: wspólne żądanie „osłodzenia” symbolicznej goryczy i publiczne potwierdzenie nowo zawartego związku. Współczesne „Gorzko!” to więc nie tylko zabawa – ale echo dawnego rytuału, który łączył magiczne życzenie pomyślności z radością wspólnego świętowania. Andrzej Dobosz, czerwiec 2025
Status dostępności:
Wypożyczalnia Główna
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 77 (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga dotycząca finansowania
Współfinansowanie: Unia Europejska (UE)
Uwaga dotycząca języka
Tekst równolegle w języku polskim i w przekładzie angielskim. Część tekstu w przekładzie z języka czeskiego.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej